Podsumowanie sezonu

Ślimaki już sprzedane, reproduktory w chłodni, także maluchy które 
zostawiliśmy żeby dotuczyć w przyszłym roku odwiezione do chłodni.
Czas na trochę odpoczynku przed nowym sezonem i podsumowanie naszych
osiągnięć.

Patrząc na nasze wyniki z perspektywy pierwotnych założeń - raczej 
kiepskie. Planowaliśmy na początku wyhodować jakieś 4 tony (na tyle 
kupowaliśmy reproduktorów). Potem w trakcie sezonu redukowaliśmy 
stopniowo nasze oczekiwania na 3 tony, potem dwie, wreszcie w ostatnim 
miesiącu zorientowaliśmy się że jeśli udałoby nam się zebrać tonę
to byłby to sukces.
Zebraliśmy w sumie jakieś 750 kg, z tego 500 kg sprzedaliśmy, 130 
zostawiliśmy sobie na reproduktory a reszta to maluchy, które nie 
nadawały się do sprzedaży. Postanowiliśmy sprawdzić czy jest sens 
zostawiać je następny rok i dotuczać.
Zimę spędzą w chłodni razem z reproduktorami, jak się zrobi ciepło 
wypuścimy je na pole.
Z perspektywy pierwotnych założeń wynik raczej kiepski (finansowo 
zwróciły nam się koszty paszy (zużyliśmy 1,5 tony), wody i może
jeszcze prądu - cała reszta włożona w przygotowania reproduktorni, pola i nasza
praca - to na razie ciągle inwestycja, która nie wiemy czy i kiedy się 
zwróci.

Patrząc z perspektywy wyników innych hodowców których poznaliśmy w tym
czasie - nasz pierwszoroczny wynik i tak jest imponujący, Większość
tych co zaczynała po pierwszym roku była zadowolona, jeśli udało im się 
zebrać tyle dorosłych ślimaków, żeby mieć własne reproduktory (czyli
jakieś 70-120 kg). A byli wśród nich tacy, którzy startowali ze stadem
reproduktorów z których teoretycznie powinni wyhodować 10 ton
ślimaków. 
Niektórzy dalej się w to bawią - podchodząc jednak do hodowli już nie
jako sposobu na życie, ale traktując ją jako dodatkowe źródło
dochodu.

A my?
Podoba nam się ta praca (mimo że jest ciężka i zajmuje o wiele więcej
czasu niż nam się wydawało). Włożyliśmy w to już tyle pieniędzy i
pracy, że na tym etapie szkoda nam zrezygnować, traktujemy ten pierwszy rok 
jako naukę która ma swoją cenę. Wiemy co powinniśmy poprawić i
liczymy na to że kolejny rok oprócz satysfakcji ze wspólnej pracy da nam także
bardziej wymierne wyniki finansowe, choć zdajemy sobie sprawę że póki
co potrzebujemy mieć jeszcze inne źródła dochodu.

Na razie nabieramy sił przed nowym sezonem (i przygotowujemy się do 3- 
krotnie zwiększonej produkcji) oraz wypróbowujemy przepisy na ślimaki.

 

Koniec ,koniec koniec …sezonu

Wszystkie ślimaki w suszarni, jesteśmy w trakcie demontażu pola.

Wrzucam zdjęcia

SAM_3040 SAM_3041

SAM_3042 SAM_3043

A jeden taki był z nami we Wrocławiu

SAM_3030 SAM_3028

A teraz konkurs – gdzie jest ślimak ?

SAM_3039

Segregacja

Powoli ślimaczy cykl dobiega końca . Segregujemy ślimaki a prawdę mówiąc to głównie Jagoda z rodziną segreguje.

Segregacja polega na odrzuceniu trupków ( nie ma dużo na 100 kg może ze 20 było )

i na podział:

I klasa – ślimak wywinięty ,powyżej 8 gram ,bez plam od słońca

II klasa - ślimak wywinięty ,do 8 gram ,bez plam od słońca

Reproduktory – duże , mogą być z lekko uszkodzoną skorupką i z plamami od słońca

Gruz – czyli wszystko powyżej 6 gram co zostało po I i II klasie

Reszta niestety do utylizacji

Roboty co niemiara w 4 dziewczyny 100 kg – dwa dni

Ale teraz mają już wprawę to pewnie szybciej pójdzie

SAM_3012 SAM_3013

SAM_3014 SAM_3015

Po przerwie

Przepraszam wszystkich czytelników za przerwę w pisaniu.

Co u ślimaków?

Zbieramy i zbieramy idzie to bardzo powoli bo totalnie jesteśmy zakręcani i na nic nie mamy czasu ale robimy co możemy.

Mamy zebrane jakieś 300 kg i mamy ze dwa dni przerwy żeby podrosły następne

Zebrane pakujemy ważymy suszymy przekładamy sortujemy znowu pakujemy no roboty przy tym co nie miara

Porobię może jutro trochę zdjęć to wrzucę a dziś zdjęcia z przed 3 tygodni co ich jeszcze nie widzieliście

SAM_2953 SAM_2954

SAM_2951 SAM_2948

 

Przepis na slimaka [ palce lissać (podobno)]

Ślimaki na czerwonym winie 
(4 osoby)
1,5 kg żywego ślimaka Helix Aspersa1 cebula

2 ząbki czosnku nać selera

2 szklanki czerwonego wina

2 plastry słoniny przyprawy zapachowe oliwa z pierwszego tłoczenia sól, pieprz

Ślimaki oczyścić, gotować w dużej ilości wody przez 15 min. Wyciągnąć ze skorupki, usunąć worki trzewiowe, pokroić na kawałki. Smażyć na głębokiej patelni z cebulą, czosnkiem selerem i pokrojoną słoniną. Dorzucić ślimaki z pieprzem, solą, wlać wino, Dusić około 1 godz. na małym ogniu. Pod koniec dodać zioła zapachowe i trochę gorącej wody.
Ślimaki po napoleońsku 
(4 osoby)
24 szt. Ślimaka

1 szklanka białego wina

1 kostka rosołowa

3 dkg słodkich migdałów

10 dkg grzybów

2 łyżki masła 3 łyżki sosu pomidorowego sól, biały pieprz

Rozpuścić w wodzie kostkę rosołową, doprowadzić do wrzenia, dodać oczyszczone i obgotowane ślimaki (bez skorup) i gotować ok. 3 minut. Migdały sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki, oczyścić grzyby, pokroić w plastry, usmażyć na maśle, dodać migdały i posiekaną natkę pietruszki, przyprawić i wymieszać. Tak przygotowane grzyby ułożyć w naczyniu żaroodpornym, na nich rozłożyć odsączone z wywaru ślimaki, polać sosem pomidorowym. Zapiec przez kilka minut w dobrze nagrzanym piekarniku i podawać.

Przepis ze strony www.http://snailsgarden.com/

Rozbudowa

Rozbudowujemy reproduktornię, będzie w niej 7 stołów dwupiętrowych chcemy mieć 20000 reproduktorów na nich. Mamy gotowe już ogrzewanie podłogowe, kanalizację z odstojnikiem ( mój pomysł ) i wylewkę . Wstawiam zdjęcia

SAM_2930 SAM_2931 SAM_2934SAM_2933 

SAM_2937 SAM_2940

 

Zrobiłem też skrzynię do przechowania ślimaków na polu a Jagoda zrobiła jej zdjęcie ;-)

He he  nie całkiem prawda bo skrzynię zrobiliśmy razem.

SAM_2941

 

 

Wielka ucieczka

Wielka ucieczka to oczywiście tytuł filmu na szczęście , nam przytrafiła się dziś nie wielka ucieczka ale zawsze

otóż ;

Pada drugi dzień równo więc ślimaki są bardzo aktywne i część jakoś przez ogrodzenie z soli nawiała .Co mogliśmy rano to się wyzbierało a reszta no cóż ,,selawi ” jak mówia francuzi ?

Ale może nie będzie im źle jak osadnikom w Ameryce nawiały konie to potem mustangi mieli. Tylko co my będziemy mieć -dzikie krwiożercze ślimaki -,,ślitangi”albo ,,musmaki” ;-)