Nic nowego

Wczoraj Jagoda w sumie wyjęła 140 kokonów. Mamy ich razem na razie około 600.

Zauważyłem że po wymianie ziemi jest dużo gorzej . Wczoraj wkręciło się tylko około 40 ślimaków. Dziś jest trochę lepiej ale nie za bardzo – nie wiem ile będzie bo rano przed pracą tylko tak szybko do nich zajrzałem bo trochę zaspałem.

Zakupiliśmy tunel foliowy. Z wielkim bólem w sercu po namyśle zdecydowaliśmy się  na nowy  o wymiarach 3 x 6 m2

Chciałem kupić stelaż namiotu wojskowego ale ceny na allegro były tak duże że po z kalkulowaniu ni cholery się to nie opłacało. a tak w razie czego na pomidory będzie jak znalazł.

100

Dziś wyjęliśmy 100 kokonów. Jutro powinno byś lepiej bo mamy odstawione 160 wkrętków.

Roboty robi się  naprawdę dużo. W sobotę robimy im ( chyba sobie ) dzień wolny to dzisiaj  wymieniamy wszystkie doniczki 460 szt i robimy duże sprzątanie z dokładnym myciem wszystkiego .Czyli rano 4 godziny we dwoje i  po południu drugie tyle.

Nie ma to jak wolna niedziela ;-)

.

 

Z bloga Jagody

Wygląda na to, że nasze ślimaki mają się w tym roku całkiem dobrze. 
Wyglądają zdrowo, mają nieposkromiony apetyt, od jakichś trzech tygodni

obserwujemy połączone razem parki (ślimaki co prawda są obojnakami, ale

żeby mieć potomstwo potrzebne są dwa które łączą się wypustkami z
boku 
głowy i nawzajem zapładniają swoje jajeczka). Bardzo mało ( w stosunku

do ubiegłego roku) jest też padniętych - kilka - kilkanaście sztuk 
dziennie (rok temu było po kilkadziesiąt przy dużo mniejszym stadzie 
zarodowym).

Dziewięć dni temu zaczęliśmy wybierać pierwsze jajeczka. Przez
pierwsze 
cztery dni było ich po kilkanaście, przez kolejne cztery po dwadzieścia

kilka, dziś zaś wyjęłam już 45 kokonów i na jutro jest odstawione
ponad 
60 doniczek, z czego coraz część ma wkręcone po dwa albo nawet trzy 
ślimaki. Wygląda na to że zbliżamy się stopniowo do szczytu
rozrodczego. 
Rok temu ten szczyt to było 180 kokonów  - ciekawe ile będzie w tym roku

(stado jest trzy razy większe).

Póki co dajemy spokojnie sobie ze wszystkim radę. Nauczeni 
doświadczeniem wprowadziliśmy trochę usprawnień dzięki którym praca
jest 
łatwiejsza i zabiera mniej czasu.  Ale już niedługo chyba trzeba będzie

poszukać pomocy - oprócz pracy w reproduktorni trzeba będzie zacząć 
przygotowania na polu.