Prawie gotowe

Ślimaki drugoroczna już na polu. Przeżyło z 80 % . Łażą już po całym polu i żerują na zielonym. Zobaczymy co z nich będzie i czy skórka jest warta wyprawki.

Pola już prawie gotowe jeszcze drobne prace pozostały do zrobienia i w poniedziałek wypuszczamy maluchy.

Będzie chwila oddechu bo jedziemy już ostatkiem sił.

Jagoda wczoraj układała przez cały dzień sól więc wieczór po prostu padła.

Tak niestety  przy ślimakach czego jak czego ale pracy to nie brakuje.

Koniec reprodukcji

Koniec ,koniec koniec od soboty sprzątamy reproduktornię, myjemy, deski stoły i ekrany. 95% maluchów jest już w namiocie foliowym reszta w ciągu 2-3 dni do nich dołączy.

W sumie zrobiliśmy 7520 kokonów.

Najgorzej sytuacja wygląda z perkiem w parkach. Pewnie z tego powodu jeszcze z 10 dni będą w namiocie maluchy mieszkać.

Koniec

Koniec reprodukcji. Mamy prawie 7000 zrobionych kokonów, jeszcze kilka dni bez jedzenia ale z niewielką ilością doniczek i koniec. Podsumowując z reprodukcji jesteśmy bardzo zadowoleni – zrobiliśmy w miarę szybko to co zaplanowaliśmy, Z powodów pogodowych jest opóźnienie na polu -przede wszystkim małe perko ale jak obserwuję to u wszystkich tak jest . U nas małe opóźnienie z namiotem. Też za małe perko jeszcze jest by wypuścić maluchy. – może w poniedziałek się uda.

 

Zbliżamy się do końca

Zbliżamy się do końca reprodukcji, właściwie za kilka dni będziemy  już swoje kokony mieli  zrobione, Szkoda mi trochę bo niosą się jak głupie.

Moja oferta dla czytających naszego bloga hodowców:

Możemy sprzedać kokony po 1,7 zł  za szt.

Jak ktoś zainteresowany proszę  dzwonić.

 

Wszystko na raz

Dziś osiągnęliśmy  zeszłoroczny rezultat  tz. 3460 kokonów a nawet troszkę go przekroczyliśmy.

w zeszłym roku trwało to  do początków czerwca.

Orobieni jesteśmy strasznie.Jagoda zajmuje się reproduktornią  a ja polem.

Maluchy maja wilczy apetyt i już po nich widać które są starsze, już całkiem spora gromadka jest w żłobku i codziennie przybywają nowe.

 

Z fejsa Jagody

Pobiliśmy dziś ślimakowy rekord – 360 kokonów. Dobrze że mam mamę, która chętnie pomaga kiedy ją poproszę, bo sami chyba nie dalibyśmy rady.
Pytam dziś mamę po kilku godzinach wspólnej pracy czy nie jest zmęczona, a ona na to
- czym?
- tą pracą przy wyciąganiu kokonów
- to nie praca, to zabawa …
I tak się „bawiła” dziś przez 6 godzin …